Ekorewolucja – konkurs Tesco

W handlu są okresy wzmożonej aktywności na poszczególne grupy towarów, gdzie handlowcy promując jedną niszę, ciągną obroty całego sklepu. Obecnie jesteśmy w takiej świątecznej niszy. Gdzie „promocje” na prezenty, karpie czy inne świąteczne ozdóbki i przysmaki, zachęcają klientów do zakupów w konkretnym sklepie.

Mniej więcej od początku wakacji oprócz sportu taką niszą jest edukacja. W końcu po wakacjach jest wrzesień i znów trzeba iść do szkoły. Niestety pod koniec września, student ma już ograniczony asortyment na wyprawkę.

Na takiej edukacyjnej niszy zakupowej, Tesco Polska zbudowało swój program dla szkół. Z tego, co pamiętam, robiąc zakupy w Tesco, można było nabijać punkty danej szkole startującej w konkursie.
Osobiście uważam, iż taki konkurs jest raczej masowym wyścigiem szczurów, gdzie kryterium jest tylko 100% cena zakupów. Więc nigdy w nim nie brałem udziału ani z tego, co wiem żadna z moich szkół – w czasie gdy do nich chodziłem.

Continue reading »

Reaktywacja

Brakowało mi czasem miejsca, gdzie mógłbym szerzej opisać czy skomentować pewne sprawy. Co prawda aktywnie korzystam z nowych mediów jak Facebook czy G+. Ale w wyniku ograniczeń tych platform, informacje toną w zalewie dezinformacji. A co z tym idzie dostępność mojego słosu jest dość znikoma, zazwyczaj ograniczająca się jedynie do kręgu najbliższych znajomych i żyją w sieci przez parę chwil.

Temu powrót do dość sprawdzonego narzędzia, jakim jest blog. Co prawda nie kontynuuję już starego bloga, ale raczej wskrzeszam pomysł działalności bardziej publicznej. Przy czym w wolnej chwili, będę chciał dokonać importu starych wpisów. Wiedząc, iż w internecie jest tylko złudna anonimowość, ukrywanie się pod nickiem raczej nie ma sensu. A że ostatnio działam dość publicznie, np w sprawach rowerowych czy komunikacyjnych. Ukrywanie się pod avatarem w sieci i prowadzenia publiczną działalność w realu, jest mało efektywne.

Temu też na odrodzonym blogu chciał, bym się skupić bardziej na społecznych sprawach w zakresie moich zainteresowań. Czyli na pewno będzie o publicznym transporcie oraz o rowerach, a na pewno o ich uzupełniającym się układzie. Czego np. nie potrafią zauważyć władze miasta.

Przy czyn nie wykluczam występowania niebranżowych informacji, w końcu nawet rowerzysta czasem musi coś oglądnąć czy w coś zagrać, by rozładować stres.

Od teraz publicznie

Jak już zacząłem kampanię do Rady Dzielnicy XIII, to można powiedzieć, iż stałem się osobą publiczną. A przynajmniej podstawowe moje dane można znaleźć w BIPie miejskim w informacji o kandydatach do Rad Dzielnic. Temu też przydało, by się przestać ukrywać swoją działalność w sieci za nickiem. A zacząć pracować nad marką swojego nazwiska jak chcę zostać radnym w tej kadencji lub w przyszłości.

Tak więc od teraz, gdzie to możliwe będę starał się korzystać ze swoich oficjalnych danych, a nie za postacią internetowego avatara.

Tak więc witam, nazywam się Krzysztof Gałat i jestem kandydatem do Rady Dzielnicy XIII w Krakowie, okrąg 18.